Ostatnie wpisy
Zakładki:
Reklama: Inne linki: Partnerze: |
wtorek, 19 kwietnia 2011
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
List do Andrzeja Poczotbuta
Андрей Почобут
ул. Кирова, 1 СИЗО No 1. 230023, г. Гродна Belarus Drogi Andrzeju, śledzę za tym co się dzieje z Tobą, śledzę co się robi na Białorusi i widzę, że nie zmieni się nic na lepsze, a wręcz przeciwnie coraz bardziej charakter systemu wychodzi na jaw. Jest niesprawiedliwy, zakłamany oraz bojaźliwy.
wtorek, 28 września 2010
Palimpsest Grodno
Zarówno przed II wojną światową, jak i po niej Grodno stanowiło przestrzenny, społeczny i symboliczny układ podlegający ciągłym przemianom. Praca Felixa Ackermanna odwołuje się do pojęcia palimpsestu, opisując różne sposoby odczytywania znaków historycznych i kulturowych oraz zastępowania ich innymi. Podczas tworzenia nowych narracji starsze elementy częściowo wymazywano. Z kolei nowe interpretacje zyskiwały legitymację dzięki odsłanianiu i odczytywaniu dawniejszych warstw. Aby rozszyfrować ten skomplikowany układ znaków, autor zestawia zarówno historiografie o charakterze narodowym, jak i radzieckie, łącząc w ten sposób dotychczas odrębne narracje.
niedziela, 26 września 2010
piątek, 09 kwietnia 2010
Szacunek dla przyszłości
Grodno jest wszędzie gdzie żyją Grodnianie. W Polsce nie ma zakątka gdzie ich by nie było. A w Warszawskim domu Polonii co tygodniowo nawet trzy spotkania się odbywają. Działa tam towarzystwo im. Elizy Orzeszkowej, są Grodnianie pod znamionami Mickiewicza no i „niezrzeszeni“. Nie ważne co ich dzieli – łączy ich pamięć jednego miasta i najczęściej również jednego czasu. W Polsce charakterystyczna jest mieszanina tęsknoty za kresami z odrobiną patriotyzmu (który w czasach dzisiejszych wydaje się być wręcz ponadoboziązkowy zarówno w Mińsku jak i w Warszawie czy też w Berlinie), przeżywanie własnych represji, które dla nich krztałtują jedną całość z dzisiejszymi prześladowaniami Polaków na Białorusi. Najbardziej konsekwentnym pod względem Grodzieńskości jest owszem Bohdan Horbaczewski, który mieszkając w Toruniu, nie tylko zbiera wszystko o nadniemieńskim mieście, ale i jeździ tam kiedy tylko może. W Warszawie bywa obowiązkowo raz na miesiąc. Ma świeżą pamięć i wiele wie. Można powiedzież, że jest epicentrum grodzieńskości.
sobota, 13 marca 2010
piątek, 28 sierpnia 2009
Palimpsest Grodno
"Gdy myślę o Grodnie, to jgo niekonsekwentna, zmącona uroda wydaje mi się jakmś dziwacznym palimpsestem. Wieki pisały na tem samem miejscu wciąż inną formułę piękna, zkolei zamazując poprzednie. Aż je wszstkie ile możności dzień przedostatni zatarł, by się tu rozeprzeć brzydotą i brudem ubogiej nowoczesnej ulicy. Świat wschodu i świat zachodu ścierał się, zwalczał i nawzajem zazębiał na tem miejscu."
Zofja Nałkowska, "Grodno", w: Tygodnik Illustrowany 45 (1926) S. 659-778, S. 764.
środa, 19 sierpnia 2009
czwartek, 13 sierpnia 2009
Grodno z dystansu
Nie byłem w Grodnie już prawie rok – stąd przerwa w relacjach nadniemieńskich. Siedzę natomiast nad korektami książki którą napisałem w ciągu ostatnich lat – blog to jedynie notes na marginesie... Będzie to książka o Grodnie, o stosunkach etnicznych, o skutkach wojny i o sowietyzacji. Owszem tam będzie mowa i o wypędzeniu Polaków i o mordzie na Żydach. Ale opowiadam również o tym jak Grodno stało się z czasem miastem radzieckim, a nawet białoruskim.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||